Perfection or Vanity D O S K O N A Ł O Ś Ć A L B O W Y G N A N I EPewnego dnia do mej kaplicy przy katedrze, co zaślubinom kochanków służyć powinna,złożyli ciało martwego motocyklisty.Piękny był jak bóg niewieścich serc.Jeno włosy jego aksamitne mówiły o żałobie,reszta ciała zdawała się nadal czekać na miłość.Leżał ten bożek piekielny na mym katafalku,a płomieniami świec ogrzewałam jego dłonie niegodne,gdy nagle rozwarł powieki, błyskiem oczu oślepiając m